„Przeminęło z wiatrem”. Czerwona suknia Scarlett
Vivien Leigh jako Scarlett O’Hara zapisała się w szeregu najważniejszych kobiecych bohaterek z czasów złotej ery Hollywood. Dla jednych rozkapryszona i dumna, dla pozostałych – odważna i walcząca o swoje na tle wielkiej historii. W jednej ze scen ekranowy Rhett (w tej roli niezastąpiony Clark Gable) zmusza swoją ukochaną do założenia sukni „wstydu”, czym wywołuje skandal na przyjęciu.
Autorka kultowej powieści Margaret Mitchell wyobrażała sobie tę kreację, jako zieloną, jedwabną suknię. Na potrzeby filmu zamieniono ją na spektakularną suknię w odcieniu burgundowym. Zdobią ją pióra oraz cyrkonie. Efektowności dodaje natomiast tren, gorset z dekoltem w kształcie serca i aksamitna tkanina. Autorem kreacji był Walter Plunkett, który stworzył kostiumy do ponad 150 klasycznych filmów.
Czerwona suknia Bette – „Jezebel. Dzieje grzesznicy”
Suknia w odcieniu soczystej czerwieni wielokrotnie stawała się źródłem ekranowego skandalu. Podobnie było w przypadku melodramatu „Jezebel. Dzieje grzesznicy” (1938) ze wspaniałą i charakterną Bette Davis na pierwszym planie. Miała otrzymać tę rolę jako pocieszenie za przegrany casting do „Przeminęło z wiatrem”. Kreacja temperamentnej, niezależnej i łamiącej konwenanse panny z Południa okazała się wprost stworzona dla Bette. Aktorka prywatnie również odznaczała się niezwykłą siłą charakteru, buntowała się przeciwko ówczesnym kanonom piękna.
W „Jezebel” bohaterka Davis przywdziewa czerwoną suknię na bal debiutantek, czym spektakularnie zrywa z tradycją i wywołuje skandal. Obyczaj nakazuje bowiem pannom założenie tego dnia białej sukni, kojarzącej się z niewinnością oraz czystością. Czerwona suknia dowodzi nie tylko nonkonformizmu, ale też skłonnej do zwady, kapryśnej natury panny Marsden. Jej wybór kreacji przynosi w końcu upokorzenie narzeczonemu (w tej roli Henry Fonda). Projektant sukni Orry-Kelly stanął przed nie lada wyzwaniem: film był czarno-biały, musiał zatem oddać intensywność kreacji w ograniczonych kolorystycznie kadrach i sprawić, by publiczność uwierzyła w jej czerwony odcień.

Duet blondynki i brunetki. Czerwone suknie z „Mężczyźni wolą blondynki”
Marilyn Monroe i Jane Russell w jednym filmie, czyli duet idealny! Największe gwiazdy Hollywood lat 50. wcielają się w musicalu „Mężczyźni wolą blondynki” (1953) w artystki kabaretowe, których tropem podąża detektyw poszukujący dowodów zdrady jednej z kobiet.
Na potrzeby filmu William Travilla (kostiumograf z Oscarem na koncie) stworzył spektakularną garderobę aktorek, które ze sceny na scenę porażają coraz to piękniejszym, wyrafinowanym lookiem. Obraz pamiętany jest przez pryzmat różowej sukni, w której MM wykonała utwór „Diamonds Are Girl’s Best Friend”. Przy innej okazji Marilyn i Jane dają popis swych wokalno-tanecznych umiejętności w czerwonych sukniach usłanych mieniącymi się cekinami.

Czerwona koronka. Grace Kelly w „M jak morderstwo”
Blondynki Hitchcocka zawsze olśniewały widzów spektakularną, szykowną, a przy tym wyznaczającą modowe trendy garderobą. Największą muzą reżysera była przyszła księżna Monako Grace Kelly. Pierwszy ekranowy owoc ich współpracy to „M jak morderstwo” (1954), w którym kostiumy Grace odgrywały niebagatelną rolę.
Na życie Margot Wendice czyha niegodziwy mąż, który planuje „morderstwo doskonałe” niewiernej partnerki. Aby oddać pogłębiające się załamanie nerwowe po nieudanej napaści na kobietę, Hitchcock zastosował odzieżowy trik. W każdej kolejnej scenie stylizacja Grace przybiera coraz prostszą formę i ciemniejsze odcienie. Buduje to swoistą przepaść między wizerunkiem zdruzgotanej kobiety a jej energicznym, radosnym wcieleniem z pierwszych scen filmu. Na samym początku obserwujemy ją bowiem w luksusowej sukni z czerwonej koronki i głębokim dekoltem. Autorem kostiumów do filmu był Moss Mabry.

Czerwień i biel. Kreacja Audrey Hepburn z „Zabawnej buzi”
Hubert de Givenchy jak żaden inny projektant wydobył piękno i ponadczasową elegancję ze stylu Audrey Hepburn. Jednym z efektów ich legendarnej współpracy był musical „Zabawna buzia” (1957), w którym francuski kreator mody zaprojektował szereg zjawiskowych kostiumów dla swojej muzy. Bajkowych stylizacji jest naprawdę wiele ze względu na fabułę filmu – bohaterka Audrey rozpoczyna bowiem przygodę w modelingu.
Jedną z najpiękniejszych filmowych kreacji jest czerwona suknia dopełniona ognistym szalem, czerwonymi czółenkami i diamentowym naszyjnikiem. Nie jest to jednak typowy red total look – Givenchy odważnie przełamał czerwoną estetykę za sprawą dodatku w postaci białych rękawiczek sięgających ponad łokcie. To jedna z najbardziej imponujących kreacji prezentowanych przez Audrey w dziejach ekranu. Doskonale oddaje klimat glamour przenikający amerykańską kinematografię lat 50. XX wieku.
Poczuć się jak „Pretty Woman”
Czerwono-biały duet stylizacyjny obserwujemy również w ikonicznej komedii romantycznej „Pretty Woman” (1990). Czerwona suknia z odkrytymi ramionami pozostaje jednym z największych osiągnięć kostiumografki Marilyn Vance, która, za Givenchym, połączyła kreację z białymi rękawiczkami oraz diamentową kolią.
Wieczorowa suknia doskonale obrazuje przemianę głównej bohaterki sportretowanej przez charyzmatyczną Julię Roberts. Z przysłowiowego Kopciuszka, a dokładniej – call girl, kobieta staje się prawdziwą damą. W tej stylizacji udaje się do opery, gdzie poruszona dźwiękami muzyki oraz iście magicznymi możliwościami wokalu daje świadectwo skrywanej wrażliwości.

Czerwona sukienka Cameron Diaz w „Masce”
Kultowa komedia lat 90. na podstawie serii komiksowej od Dark Horse Comics przeszła do historii za sprawą zwariowanej kreacji Jima Carreya, niemającego sobie równych w rozbawianiu publiczności. Jego zielona maska jest ikoniczna, ale to nie ona gra pierwsze skrzypce dla ekranowej mody. W tym kontekście ustępuje miejsca stylizacji Cameron Diaz.
Aktorka wciela się w ponętną gwiazdę klubu Coco, do której wzdycha pechowy Stanley. Niezapomniany pozostaje moment, w którym mężczyzna po raz pierwszy dostrzega wybrankę swojego serca… Tina zjawia się w banku, przemoczona od deszczu, z rozwianymi blond falami i w czerwonej sukience. W przeciwieństwie do swych ekranowych poprzedniczek ta suknia jest dość prosta w swej formie. Nie zdobi jej tren ani falbany, ale za to obcisły fason eksponujący dekolt w połączeniu z rozcięciem na udzie idealnie podkreśla seksapil Cameron Diaz.
Więcej o modzie znajdziecie tutaj.